Pielęgnacja po Chińsku.

środa, września 25, 2019


Znowu chwilowo zaniedbałam bloga, na szczęście nie było to długie zaniedbanie, bo tylko ominęłam dwa wpisy. Dzisiaj jakoś nie mam weny do wywodów na wstępie, więc zapraszam do dalszej części posta.


W dzisiejszym poście będzie o chińskiej pielęgnacji. Jednak z pewnych powodów, które wyjaśnię później, nie będę pisać jak w przypadku koreańskiej, czy japońskiej pielęgnacji, gdzie opisywałam każdy krok i ważny element. Jak wiadomo, Chiny to kraj cieszący się bardzo, bardzo długą historią i kulturą sięgającą wstecz dalej niż europejska. Wiele ludzi na całym świecie fascynują się azjatycką pielęgnacją, ale mówiąc o azjatyckiej skupiamy się głównie na japońskiej i koreańskiej pielęgnacji, a przecie to wszystko i tak wywodzi się z Chin. Wszystkie te słynne metody i tricki swoje podłoże mają w Chinach i chińskiej medycynie.
Dlatego też nie napiszę tutaj krok po kroku jak o swoją skórę i długowieczność dbają Chinki, ponieważ już o tym wszystkim pisałam przy okazji postów o Japońskiej pielęgnacji. Bardziej poruszę tutaj elementy pielęgnacji, rytuały, które stosujemy w pielęgnacji dzisiaj, a one swoje początki miały w starożytności, a zaskakujące jest to, że niektóre z tych rzeczy nie mają nic wspólnego z Chinami ani też z Azją, po prostu przeniesiemy się w czasie i zobaczymy, że to co dzisiaj uważamy za hit, czy azjatycką pielęgnację, tak naprawdę było stosowane od dawien, dawna w innych miejscach świata.


Bardzo dziś popularne rollery do twarzy wywodzą się ze starożytności. Były one już modne jakieś tysiąc lat wstecz w Egipcie, Grecji. Wtedy różowy kwarc stosowano do masażu przeciwobrzękowego i przeciwzapalnego. Nie muszę chyba wspominać o akupunkturze, która w medycynie Chińskiej odgrywa bardzo ważną rolę w leczeniu wielu problemów. Dzisiaj jest to modny zabieg z branży beauty, który wspomaga naturalny proces powstawania kolagenu w organizmie.


Zielona herbat to również cudowna mikstura stosowana w Azji od dawien dawna jako napój działający cuda. Do dziś w Azji zielona herbata jest wszechobecna i dodawana do wszystkiego, również w innych zakątkach świata jest bardzo popularna, a może to właściwie nowa moda (kolejna). Spotykam się też z krytyką na temat tego napoju, ale Azjatki piją ją litrami jako napój młodości i długowieczności. Jest to naturalny przeciwutleniacz i pity regularnie może zdziałać cuda podobnie też kurkuma w starożytnych Chinach odgrywała ważną rolę i odgrywa nadal. Jest wiele przepisów na maseczki, czy napoje z kurkumą w roli głównej. Jest to składnik ponadczasowy.
Jak wiemy w walce o piękną cerę bardzo ważna jest również dieta i właśnie w Chińskiej diecie góruje złota fasola tak zwana fasola mung. Stosowana w diecie, ale również i w kosmetykach jako zbawienie na otarcia, wypryski, skaleczenia, opuchliznę czy też zaczerwienienia.


Post krótki, ale mam nadzieję, że ciekawy. Sama, pisząc go, dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy. Gdyby tak spojrzeć na nasze dzisiejsze rzycie, to człowiek znalazł by więcej rzeczy, które towarzyszą ludziom od wieków, a teraz przeżywają drugą młodość i są na nowo modne jak na przykład kwarcowe wałeczki.

📷Ig @malinowausagi

You Might Also Like

5 komentarze

  1. Ciekawy wpis :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam maseczki z dodatkiem kurkumy, trochę jest problem bo skóra po niej jest żółta i maskę lepiej robić wieczorami, ale potrafi zdziałać cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat nigdy takich maseczek nie stosowałam, ale właśnie już nie raz widziałam jak dziewczyny robią i stosują takie maseczki, ale jakoś nie mogę się odważyć do tworzenia własnej mikstury ;)

      Usuń
  3. Pierwszy raz o nim słyszę, ale brzmi naprawdę ciekawie.

    blog youtube

    OdpowiedzUsuń