środa, grudnia 19, 2018


Piszę pierwszy post z nowej serii i tak się składa, że piszę go na nowym laptopie heh – zabawne. Jestem bardzo ciekawa, czy nowa seria w stylu lifestyle, luźne przemyślenia i moje spojrzenie na pewne sprawy będzie dla was czymś fajnym. Za nim zdecydowałam się otworzyć tą serię na tym blogu, zrobiłam ankietę na instagramie i wszystkie osoby głosowały na tak, więc zdecydowałam się próbować. Posty nie będą się bardzo często pojawiać, ale raz na jakiś czas będę pisać coś w tym stylu.

Dzisiejszy post, jako że jest pierwszym lifestyle tutaj, postanowiłam, że będzie o historii tego bloga, więc zapraszam.


Już nawet nie pamiętam kiedy zaczęłam tworzyć swojego bloga. Pamiętam tylko, że wcześniej ten blog znajdował się na innej platformie ładnych parę lat wstecz.

Zakładając bloga, chciałam całkowicie poświęcić go swojej pasji, czyli anmie jednak nie miałam wielu ambicji i po prostu wrzucałam praktycznie same zdjęcia. Jako zagorzały otaku zaczęłam pisać również fanfiction, co przyznam szczerze, wychodziło mi raczej średnio, żeby nie powiedzieć słabo. Na blogu też publikował swoje rysunki i to tez był jego motyw przewodni. Teraz kiedy moje prace są o niebo lepsze od tamtych już tego nie robię, bo mam mało czasu na rysowanie, ale publikuję je na swoich social mediach. Opowiadania pisałam jeszcze jakoś w ubiegłym roku lub ewentualnie dwa lata temu. Jak to mówią „praktyka czyni mistrza” i tak też chyba było, bo opowiadania były lepsze. Jednak  teraz uważam, że to nie był dobry pomysł. 



W raz z ewoluowaniem bloga ja sama się trochę zmieniłam i myślę, że to są dobre zmiany i nawet teraz jako już dorosła kobieta nadal szukam siebie chociaż myślę, że już raczej jestem u progu swojego celu. Wracając jednak do bloga. Po nieudanych próbach bycia jak większość otaku, postanowiłam, że blog trochę zmieni swoją „specjalizację” mimo, że nie porzuciłam swojej miłości do Anime i nadal jej nie porzucam. Kultura Japonii jest mi bardzo bliska od wielu, wielu lat, a skoro ANIME się wywodzi z tej kultury to postanowiłam poszerzyć tematykę bloga i tak właśnie jesteśmy prawie na miejscu, czyli na blogu poświęconemu Japońskiej kulturze, historii i azjatyckiej pielęgnacji. To było i jest to o czym chciałam i chcę pisać.



Zawsze uważałam i uważam, że blog w pewnym sensie jest odzwierciedleniem osoby, osobowości autora i tak właśnie też staram się go prowadzić, więc z racji tego, że pewien czas temu pojawiła się w moim życiu nowa pasja – sport i zdrowy styl życia, więc i o tą tematykę postanowiła bloga wzbogacić. Może dla niektórych jest to bezsensowny Misz masz, ale ja uważam, że właśnie to odzwierciedla mnie i właśnie to jest ten lifesyle.


Jestem naprawdę zadowolona z tego, że teraz mój blog wygląda jak wygląda, chcę tylko stawać się w tym coraz lepsza i nadal chcę aby moje zmiany w życiu powodowały, że blog ewoluuje razem ze mną. Na pewno jestem bardziej wesoła, otwarta i zmotywowaną osobą niż na początku. Zmienił się mój styl i również gust w pewnych sprawach. Zmiany są dobre, nie powinniśmy się ich bać. Kiedyś mogłam pisać, że np. nie lubię i nigdy nie polubię koloru białego, a dzisiaj jest zupełnie inaczej. Może nie jest to mój ulubiony kolor, ale pewne elementy garderoby w tym kolorze uwielbiam nosić i wcale nie uważam, że przez to jestem totalnie inną osobą, po prostu z wiekiem pewne rzeczy się zmieniają, dorastamy, pod wpływem pewnych wydarzeń zmieniają się np. poglądy, czy nawet upodobania kulinarne, ale zawsze zostajemy sobą i to jest ważne, aby tego nie zatracić i nie udawać kogoś kim się nie jest.



Dobra … ten post może i nie jest zbyt ciekawy, ale to dlatego, że jest pierwszy. Kolejne posty z tej serii będą mam nadzieję o ciekawszej tematyce i seria będzie się rozwijać #lifestyle.


You Might Also Like

4 komentarze

  1. Najważniejsze, że bloga prowadzisz wedle swoich przekonań i zamysłów :)
    Nie ma nic lepszego jak poczucie, że jest się w 100% sobą.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń