Mała zielarnia Arisy #6

środa, marca 21, 2018


Wracamy do serii zielarskiej, dzisiaj mam coś o czym miałam napisać dawno, ale zawsze był ten temat odstawiany na później. Chcę opisać dzisiaj zioło, które polecono mi bardzo dawno i herbatkę z niego wypiłam zaledwie kilka razy, dopiero niedawno odkryłam, że ma ono super właściwości. Polecono mi je na cukrzycę, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania, a przy okazji odkryłam, że jest dobre na wiele innych schorzeń.

"Pochodzi z południowej Azji. Pierwotny jego zasięg obejmował Japonię, Koreę i Tajwan, jak również północne Chiny. Rósł w górach, na wzgórzach, na brzegach rowów i poboczach dróg. Wyrastał na zróżnicowanych glebach, w tym na wulkanicznych[2]. W Europie pojawił się w 1825 r. i samorzutnie rozprzestrzenił się w środowisku. Jest gatunkiem inwazyjnym, bardzo ekspansywnym. Obecnie występuje dość pospolicie w całej Polsce i coraz bardziej rozprzestrzenia się. Status gatunku we florze Polski: kenofit, agriofit. Uważany jest za gatunek niepożądany w środowisku naturalnym, gdyż wypiera rodzime gatunki, zalecane jest usuwanie go przed okresem kwitnienia i późniejsze niszczenie mechaniczne (łatwo odrasta). Bezwzględnie powinien być usuwany z obszarów chronionej przyrody."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rdestowiec_ostroko%C5%84czysty

Roślina ma wiele składników, które hamują rozwój grzybów i bakterii, usuwają wolne rodniki, hamują rozwój chorób nowotworowych, zmniejszają ryzyko powstawania zakrzepów, mają właściwości przeciwbólowe oraz niwelują obtłuszczenie organów wewnętrznych. Zmniejsza poziom cholesterolu, usprawnia pracę serca, wzmacnia naczynia krwionośne no i jak wspomniałam wyżej zapobiega powikłaniom w przebiegu cukrzycy. 
Rdestowiec hamuje proces autoagresji immunologicznej, wykorzystywany jest też przy leczeniu reumatyzmu artretyzmu, bielactwa, atopowego zapalenia skóry, rumienia, łysienia.
U kobiet zaleca się go również w przypadku menopauzy ( łagodzi objawy), zwiększa wydzielanie moczu, obniża gorączkę, pobudza miesiączkę, przyspiesza regenerację tkanek. 

Jak widać Rdestowiec japoński ma szeroki wachlarz właściwości, można więc wymieniać i wymieniać jego dobre strony, na co pomaga i co leczy, ale te wypisane wyżej to moim zdaniem najciekawsze. Aż szok, że jedna roślina ma tyle dobra w sobie. 
Wspomnę jeszcze, że oprócz suszu do parzenia herbaty można też spotkać się z rdestowcem w formie tabletek. 
Mam nadzieję, że post jest ciekawy, uważam, że zioła to bardzo ciekawy temat nawet jak ktoś nie wierzy w ich moc, kiedyś zielarka mi powiedziała, że nawet jak według nas zioła nie pomagają / nie widać efektu to mimo wszystko na pewno nam nie zaszkodzą. 

 

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Jesli chodzi o ziola do picia... lubie tylko miete i meliske... rumianek na problemy zdrowotne-skorne i to tyle...
    Bardziej wole swietze ziola z ktorych zrobilam ostatnio ogrodek i tak mi ladnie rosną ze nie moge sie doczekac kiedy w koncu bede mogla uzywac ich do jedzenia i salatek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam lubię zioła, testować je zarówno te do stosowania zewnętrznego jak i wewnętrznego ;)

      Usuń
  2. Ja z ziół uwielbiam bratka :) Ciekawy post.
    Pozdrawiam,
    My blog

    OdpowiedzUsuń