Ulubieńcy grudnia 2017

piątek, stycznia 05, 2018

Pierwszy post w nowym roku, tak więc WITAM.
Wszyscy robią teraz podsumowania roku 2017, a ja znowu odbiegam od normy i moim podsumowaniem będą po prostu ulubieńcy grudnia. Przez święta wybiłam się trochę z rytmu, ale myślę, że teraz już posty będą w miarę systematycznie – robię tylko przerwę na tydzień, aby wrócić do moich blogowych poniedziałków, ale aby być na bieżąco to zapraszam na mój fanpage na facbooku, tam informuję o wszystkim, a do tego za kilka dni ruszam z kolejnym – już trzecim moim fanpage, o wszystkim postaram się informować i liczę na wasze wsparcie.
(FP  macie pod samym nagłówkiem po prawej stronie, trudno chyba przeoczyć).

Zaczynamy :
Olej kokosowy (nierafinowany) NACOMI
Olej kokosowy jak wiadome nie sprawdza się dobrze tylko i wyłącznie w kuchni, ale też i w kosmetologii. Moim super odkryciem w grudniu był olej z NACOMI właśnie i jest on do pielęgnacji ciała. Firma słynie ze 100 % naturalnych produktów/składników i tak też jest w przypadku tego oleju. Ostatnio pisałam o musie malinowym do ciała właśnie tej firmy i tutaj to wygląda na podobnej zasadzie z ciała prawie że stałego produkt po roztarciu zmienia się w olejek/oliwkę, ale jeśli ktoś zna dobrze normalny, jadalny olej kokosowy to wie, że działa to na takiej samej zasadzie. Olej kokosowy super nawilża, łagodzi przez to podrażnienia, więc jest idealny po depilacji, dodatkowo ładnie pachnie kokosem (tak naturalnie) no i jest mega przyjemny w dotyku.

Suchy szampon – BATISTE
Nie byłam przekonana co do suchych szamponów, ale ostatnio stwierdziłam, że przydałoby się coś aby odświeżyć włosy kiedy wyglądają dość słabo. Wszyscy tak zachwalają ten suchy szampon tak więc postanowiłam zdać się na opinię innych i jestem naprawdę zadowolona. Kiedyś miałam suchy szampon i po kilku razach zrezygnowałam w ogól z tego typu produktów, ponieważ włosy wcale nie wyglądały lepiej, a do tego było widać taki biały proszek. Przełamałam się i BATISTE  pomogło mi też przełamać nieufność co do suchego szamponu. Włosy naprawdę wyglądają na świeższe, może nie jest to, to samo co po umyciu tradycyjnym, ale na pewno włosy nie wyglądają na tłuste, nie ma żadnych białych nalotów na włosach, nie zauważyłam abym miała po tym łupież. Oczywiście to nie jest zamiennik normalnego mycia głowy, bo produkt należy zmyć z włosów jak tylko będzie taka możliwość, z resztą wszystko pisze na opakowaniu, a do tego ta firma ma ogromny wachlarz suchych szamponów do wyboru. Fajne jest też to, że szampon bardzo ładnie pachnie (to w zależności jaki wybierzecie zapach i rodzaj) i zapach utrzymuje się na włosach.

zdjęcie ze strony https://www.superkoszyk.pl/ziaja-maseczka-do-twarzy-7-ml-oczyszczajaca.html


Maseczka oczyszczająca ZIAJA
Nie będę się tutaj rozpisywać, bo produkty tej firmy większość zna. Chociaż ja mimo tego, że praktycznie od dziecka stosuję produkty tej firmy to nie spodziewałam się, że maseczki z Zaji są tak super. Niby zwykła maseczka, paćka, którą nakładamy na twarz, nic specjalnego, ale jak dla mnie są one świetne, bo po pierwsze są tanie, a po drugie już po pierwszej maseczce było widać efekt. Cera była oczyszczona no i mięciutka. – produkt z box’a „care care face box” (chyba z pierwszego box’a o ile się nie mylę).  


 „TRENING ŻYCIA „ – Majewski & Deynn
Jestem ogromną fanką książki. Jeszcze nie skończyłam jej czytać, bo naprawdę mało czasu mam na wszystko, ale jest to poradnik, więc nie trzeba przeczytać całej jak np. powieści, żeby ocenić czy jest to coś dobrego, czy kolejny kit. Przeczytałam może pierwsze 100 stron (mimo, że książkę mam od w sumie premiery, ale naprawdę mam masę książek, które czekją w kolejce i ta dopiero doczekała się kolejki, do tego ograniczony czas na czytanie, ale to mało istotne), a już dużo się dowiedziałam i nauczyłam. Ksiązka naprawdę mnie zmotywowała, i może wam się on nie podobać, może wam nie przypadł do gustu styl pisania, albo może nie lubicie autora, ale ja naprawdę lubię tę książkę. Nie spodziewałam się, że będę tak bardzo z niej zadowolona. Jest ona super dla osób, które dopiero chcą zacząć zmieniać swój styl życia na bardziej zdrowy jak i też dla osób takie jak ja, które od dawna starają się żyć zdrowo, ćwiczyć i realizować swoje marzenia, nie tylko dotyczące wyglądu, sportowej sylwetki, ale też książka da dużo power’a ogólnie do zmian jakichkolwiek. 


Teraz najlepsze z grudniowej playlisty  : 

 
 
 

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Moja koleżanka oczywiście zachwala trening życia jako największa fanka. Ja zdania nie mam, lubiłam Deynn ale siłownia mnie nie interesuje przez co jej działalność/osoba przestały mnie interesować więc ani jej nie czytam ani jej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi ulubieńcy :)
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu zaopatrzyć się w olej kokosowy :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie ;)

      No i oczywiście polecam, nie musi on być koniecznie z tej firmy lub innej kosmetycznej, można użwać też tego spożywczego ;)

      Usuń
  4. Ja chyba również muszę przekonać się do suchego szamponu. Moja styczność z suchym szamponem nie wspominam najlepiej :c a maseczek z ziaji nie lubię, preferuje inne :c ale nie krytykuję - działają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też używam innych jak widać na blogu, ale zdziwiły mnie te maseczki z zaji.
      Co do suchego szamponu - skoro im nie ufasz to polecam właśnie firmę Batiste

      Usuń
  5. w zyciu nie korzystalam z suchego szamponu. no, ale osobiscie znam dziewczyny, ktore nalogowo uzywaja tego preparatu.
    powodzenia w dzialaniu na trzecim fanpageu ;)

    ciotkastiv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. lovely post darling thanks for sharing keep posting..
    https://clicknorder.pk online shopping in lahore

    OdpowiedzUsuń