Ulubieńcy września 2017

wtorek, października 03, 2017

No i już koniec zabawy, od soboty wracam na uczelnię. Jest mega strach, stres i niechęć , no ale trzeba wziąć się w garść i dać radę, po prostu dać radę ! W poprzednim roku też myślałam, że nic z tego nie będzie, że nie dam rady, że jestem za „GŁUPIA”, ale mimo wszystko przetrwałam i znalazłam się na drugim roku. Mam nadzieję, że teraz będzie podobnie i też jakoś przez to przebrnę.  Wszystko wyjdzie w praniu ;)
Przejdę może do milszego tematu, czyli „ OMG jak ja kocham jesień”.  Naprawdę to moja ulubiona pora roku, o czym już wspomniałam w poprzednim poście, lubię to powtarzać, a że dzisiaj post będzie raczej krótki to mogę pisać o głupotach we wstępie, aby króliki miały co czytać. ^^

Koniec kolejnego miesiąca i początek następnego = ulubieńcy miesiąca i właśnie z tym do was dzisiaj przychodzę. Mam dla was trzy produkty, w których się po prostu zakochałam no jak zawsze kilka piosenek, które ciągle siedzą w mojej głowie, a zagnieździły się w niej właśnie we wrześniu. Dzisiaj dodatkowo mam dla was anime miesiąca ( w końcu).

Pierwszym moim ukochanym kosmetykiem z miesiąca września jest Shikiriori Tsubuki – Extra Treatment – Maska/odżywka do włosów.
Produkt jest z Japonii co można zauważyć od razu po opakowaniu. Dodatkowo ma symbol, który potwierdza autentyczność pochodzenia z tego kraju, a kupiłam tą maskę w drogerii Hebe. Do kompletu dokupiłam szampon, jednak jeszcze go nie testowałam.  Po kilkukrotnym zastosowaniu maski na włosy jestem już pewna, że to najlepsza maska do włosów jaką miałam. Widać poprawę w wyglądzie włosów no i jak się je dotyka to czuć naprawdę poprawę, już nie są suche i zniszczone. Maska ma przepiękny, kwiatowy zapach, dosyć mocny, ale mimo wszystko przyjemny, a po spłukaniu czuć go cały czas na włosach, nawet jak maseczkę użyję raz w tygodniu, a myję włosy codziennie to zapach utrzymuje się przez kilka dni na włosach. Zalecane jest stosowanie jej 1-2 razy w tygodniu, czyli tak jak przeważnie to bywa przy takich produktach. Jedynym minusem jest czas, który trzeba trzymać maskę na włosach (15 min) gdzie w przypadku np. polskich.


Następna maska tym razem do twarzy – Jelly Peau grape – SKINFOOD . Produkt koreański, maseczka z boaxa, o którym ostatnio często piszę care care face box. Można tą maseczkę zonaczyć w recenzji boxa. Teraz jestem już po przetestowaniu i jak najbardziej mogę wam polecić. Piękny zapach winogron do tego galaretkowata konsystencja. Maseczka starczy spokojnie na 2, a nawet i 3 razy zależy to od tego jak grubą warstwę nakładacie. Maseczka jest bezbarwna, po prostu wygląda jak byście mieli mokrą buzię, albo jak byście nałożyli za dużo żelu. Przyjemne uczucie. Cera po niej mięciutka. Niesamowite ;)

Ostatnim produktem kosmetycznym jest lip tint – Avon.
Pierwszy raz spotykam się z lip tint w wydaniu markera, ale jak najbardziej jest to super wygodne rozwiązanie. Kolor jest bardzo trwały, a do tego pachnie.  Kolor mnie nieco rozczarował, ale nie dlatego, że jest brzydki, wręcz przeciwnie, ale po prostu myślałam, że będzie trochę bardziej wpadał w brąz, lecz taki też mi się bardzo podoba i pasuje do wielu typów makijażów i stylizacji.

Przejdę do ulubionych anime września. Jak wcześniej zaniedbywałam tę część ulubieńców ze względu na brak czasu na oglądanie anime, tak teraz mam dwa.

Pierwsze anime to jedno z najnowszych, czyli Shingeki No Kyojin 2
W pierwszym sezonie byłam zakochana i tak samo jeśli chodzi o drugi. Nie mam co za bardzo się rozpisywać, bo to dość znana seria anime.  Jest to anime przeznaczone bardziej dla osób lubiących akcję, napięcie no i krew, walkę.  Najbardziej mnie jednak zasmuciło zakończenie, ponieważ dalej nie jest do końca wszystko wyjaśnione, tak wygląda jak by miał być 3 sezon, więc  czekamy. 

Drugie anime to anime z 2006 roku NANA
Romans – idealna opcja właśnie na długie jesienne wieczory. Piękna, wzruszająca historia. Polecam szczególnie dziewczynom.  Anime też jest bardzo znane i bardzo dużo ludzi to oglądało, ja to tak długo odkładałam, że dopiero je obejrzałam, a miałam to zrobić parę lat wstecz. Ogólnie to rzadko oglądam romanse jeśli o anime chodzi, ale to mnie naprawdę wciągnęło.

Przypominam o tym, że zamierzam na 200 obserwujących bloga i 100 obserwujących fp  zorganizować rozdanie, więc zachęcam do obserwacji ;)

You Might Also Like

13 komentarze

  1. Ciekawy wpis, ja też lubię jesień. Grzyby i te spacery by podziwiać przyrodę to ja lubię. A z tymi pozostałymi punktami to zespól nie znam ale poznać muszę.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia na studiach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień jest piękna, chociaż jest zimno to fakt i to jest jedyna minus, no ale tragedii nie ma ;)

      Usuń
  2. Mi również bardzo podobało się SnK. :)

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyki bardzo mnie zaciekawiły, zwłaszcza maseczkę z chęcią chciałabym przetestować! <3
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, naprawdę fajna sprawa i fajne doświadczenie ;3

      Usuń
  4. Zaciekawił mnie ten marker z avonu... może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna sprawa, mogę też dodać, że wygląda bardzo naturalnie i jak już zaschnie to nie zetrzesz np przez picie czy przetarcie tak o ręką ^^

      Usuń
  5. Ta maska oddzywcza do włosów mnje zainteresowała i kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Same fajne rzeczy - osobiście nie znam :)

    OdpowiedzUsuń